Premier jour de Chichtoff à la Mer Baltique !

Premier jour de Chichtoff à la Mer Baltique !
Niedziela 24 lipiec

Pobudka oficjalna o 06h30 !
Śniadanie o 07h15. (omlet na szynce, jajecznica na bekonie, twarożek...)
Wyjazd o 08h15.
Jesteśmy w Willi „Alicja” o 11h11.
Spotkanie z Alicją...
Obiad powitalny w „Cafe Marta” - to już tradycja: o 12h15. (polędwice, zupy, sandacz w bekonie, szparagi, wino, woda, sok...)
Wracamy do apartamentu o 13h15.
14h14 odpoczywamy, Babuszka śpi...
15h15 piszę pamiętnik, piłem piwko Redds a rodzina odpoczywa.
16h45 opóźniona kawa dla Baby !
17h25 Baba i ja idziemy do kina a Dziadzia odpoczywa po jazda.
18h00 film „Drzwi w podłodze”
19h55 wracamy do willi.
20h30 kolacja (węgorz, ser, bulki, masło...) - film był trudny - Baba dała 3 gwiazdki; ja 2 na 4).
21h50 zmęczeni idziemy spać

Sunday 24 July

Stand up at 06h30.
Breakfast at 07h15.
We are leave hotel at 08h30.
We are arrive at Home Alicia at 11h11. We meet Alicia...
First dinner in Marta Cafe restaurant - its now an tradition - first dinner at Jastarnia at 12h15. (beef, soup, fish with wine, water and orange juice natural).
We are going to flat at 13h
14 h14 break for everybody. At 15h15 I'm writte her notice and drink a Polish beer „Reeds”. I love it. The familly have a small sleep.
16h45 late coffee for grandmother !
17h25 grandmother and me are going to cinema but grandfather relax after drive.
18h00 film „The door on the floor”
19h55 we return on the home.
20h30 dinner (fish cold, chesse, bread, butter...) - Grandmother note film *** and me **on***)
21h50 we are tired and we are going to sleep.
[ Kommentar hinzufügen ] [ Kein Kommentar ]

# Online seit Donnerstag, 01. September, 2005 um 08:51

Journée N°4 de Chichtoff !

Journée N°4 de Chichtoff !
środę 27 lipiec

06h00 pobudka i piszemy karki do rodziny i znajomych.
07h00 idziemy na plażę i jest nam dobrze ” wychodzimy drugim wyjściem.
08h30 śniadanie (zestaw)
09h30 idziemy na plaże ale bez parasola
10h15 idziemy do kawiarni plażowej ze znajomymi na piwo i chipsy.
11h00 Tylko Dziadzia i ja się kąpaliśmy w morzu. Baba odprowadza Dziadzia do domu.
12h00 zbieramy się bo będzie padać.
13h00 dobry obiad (zupa pomidorowa z ryżem, mielony ze śliwką, kapusta i jabłko na ciepło, ziemniaki, sernik z szarlotką)
13h30 odpoczynek
14h45 studia
15h30 Idziemy do kina. Dziadzia nie.
16h00 film (polski) Pręgi.
17h30 spotkamy się z panem Tadziem i z Dziadkiem.
18h00 jesteśmy w restauracja ze znajomymi. Był tam mały wybór...
19h00 zostawiamy znajomych i wracamy do domku. Po drodze lody kręcony Soprano, gofry i ulubiona Dziadzi zupa rybna czerwona w „Homarze”.
21h50 Odpoczynek i spanie (Baba poszła 30 min później spać. Ciekawe jak będzie jutro rano. Lekarz kazał inaczej

# Online seit Montag, 22. August, 2005 um 12:05

Geändert am Donnerstag, 01. September, 2005 um 11:10

Edition spécial de Chichtoff !

Edition spécial de Chichtoff !
Ma famille connait le ministre des Affaire étrangères !
Qui est sur les listes pour devenir président de la Pologne en automne 2005 !
Mi aout il était 3eme dans les sondages avec 23% des voix (il a descendu de dix car il ne fait pas une campagne acharnée malheureusement)
Je l'ai rencontré un jour (voir foto) et je suis tj choqué lol
Alors j'invite la communauté polonaise de Belgique à voté pour lui !
VIVE M. CIMOCZEWICZ PRESIDENT DE LA POLOGNE !!!!!

# Online seit Sonntag, 21. August, 2005 um 09:58

Geändert am Donnerstag, 01. September, 2005 um 08:55